środa, 8 czerwca 2016

Witam Witam
Krótko i na temat. Kolejna cześć opowiadania już teraz. Nie będę przedłużać. Zapraszam i życzę miłego czytania/ Ada

Dr Consalida i Profesor Falkowicz: „ Niewinna przygoda, Wielka miłość” cz. 37


Profesor wstał i poszedł do kuchni:
W: A my Tośka idziemy się wykąpać
T: Nie ciem
W: Tosiu chodź do łazienki to Ci coś powiem
T: No dobla
Rudowłosa razem z córką udały się do łazienki
T: To cio mi powiesz?
W: Jedziemy na wycieczkę
T: Fajnie.. A dzie?
W: Do Krakowa
T: I cio tam będziemy jobić?
W: Dobra spryciulo nie zagaduj mnie tylko chodź się rozebrać i wskakuj tutaj. Potem Ci wszystko powiem
Kilka dni później
W: Tosia nie możesz zabrać tyle zabawek
T: Mamo ploszę Panu kangowi(kangurowi) będzie smutno
W: Andrzej porozmawiaj z nią i wytłumacz, że nie może zabrać wszystkich zabawek
Profesor wchodzi do pokoju córki
F: Co się dzieje skarbie?
T: Mama nie pozwaja mi zabjać pana kangowa(kangura)
W: Bo kochanie wzięłaś już słonia, psa, trzy konie i lalki
F: Przecież my tam nie jedziemy na cały miesiąc
T: Tatulku kochany no plose
Falkowicz schylił się i wziął dziewczynkę na ręce
F: Poza tym moja mała księżniczko zwierzakom nie będzie smutno, bo będą się wszystkie razem bawić. A teraz odkładamy Pana kangura do walizki i idziemy jeść śniadanie, bo zaraz jedziemy
W: A ja będziesz grzeczna to może kupimy Ci coś na wycieczce
T: Na plawde
F: Tak skarbie tylko musisz być grzeczna
Rodzina Falkowiczów zjadła śniadania spakowała walizki do samochodu i ruszyli w drogę.
Po 5 godzinach byli już na miejscu
F: No to już jesteśmy
W: Nareszcie. Tosia jesteśmy już
Dziewczyna odwróciła się by sprawdzić, co robi jej córka
W: A Tosia śpi. To co Andrzejku bierz córcie i idziemy
Falkowicz wyszedł z samochodu, otworzył tylnie drzwi, odpiął dziecko i wziął mała na ręce:
F: Ale ty masz dobrze. Wiktoria zrobimy tak: Pójdziemy do pokoju, odłożę ja na łóżko i przyjdę po walizki
W: Dobrze mój drogi
Mężczyzna razem z Tosia na rękach i żoną u boku skierowali się do hotelu:
R: Dzień dobry. Witam państwa w hotelu, w czym mogę państwu pomóc
W: Dzień dobry mamy rezerwację na nazwisko Falkowicz
R: Dobrze. Proszę chwileczkę poczekać już sprawdzam… Tak zgadza się pokój 315. Windą na 4 piętro i w lewo
Wiktoria wzięła kartkę do pokoju
F: Dziękujemy
R: Życzę miłego pobytu
Małżeństwo skierowało się do windy. Wysiedli w windy i skierowali się do swojego pokoju. Po drodze spotkali organizatora wyjazdu:
PTN: O już jesteście. Cieszę się bardzo
F: Tomku poznaj moją żonę Wiktorię. Wiktoria poznaj Tomka
PTN: Tomek jestem
W: Wiktoria
Podali sobie rękę
PTN: Bardzo mi miło ciebie poznać
W: Mi również
F: A to jest nasza córka, Tosia, ale niestety nie obecna we tej chwili
PTN: Co się dziwić dziecko zmęczyło się taką podróżą. A jak tam lekarze z Leśnej Góry? Wiecie, co z nimi?
W: Dzwoniłam po drodze do Agaty. Powiedziała, że będą tak za 2-3 godziny, bo mieli jakieś problemy po drodze
PTN: To dobrze. Andrzej ty jutro masz wykład o 12 od razu po Róży Malickiej
F: Róża też tu jest?
PTN: Tak zaprosiłem ją
F: To mu już idziemy do pokoju rozpakować się, ogarnąć się i spotkamy się potem
PTN: Tak oczywiście, a byłbym zapomniał o 20 jest taki mały bankiecik na dole w restauracji. Przyjdziecie?
F: Zobaczymy jak z małą
W: Ale postaramy się
PTN: Do dobra to ja już was nie zatrzymuje dłużej. Do zobaczenia potem
F: Na razie
Lekarze z córką udali się do pokoju

3 komentarze:

  1. Super!!!!!!
    Czekam z niecierpliwością na kolejną część.
    Mam nadzieję że niedługo.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, nie myślałam, że ktoś jeszcze może pisać o FaWi a tu takie pozytywne zaskoczenie :D
    Przeczytałam wszystkie części opowiadania i są na prawde fajne :) Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to tylko do tego, że jest trochę mało opisów. :)
    Czekam na next ;)
    Pozdrawiam! Patrycja Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Postaram się pisać więcej opisów. Pozdrawiam Ada :)

      Usuń